Jak zdefiniować fobię dentystyczną?
Jedziesz po ulicy i nagle widzisz znak „Praktyka dentystyczna, od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 – 20:00”. Natychmiast serce zaczyna Ci walić, czujesz fale ciepła na twarzy, zaczynasz się trząść? Przesada? – tak, dla tych co nie mają fobii dentystycznej. Ale ci, którzy normalnie nie odważą się wymieniać tego słowa rozpoczynającego się na „D”?
Słowo „fobia” pochodzi z greckiego i oznacza „strach”. Jest nadawane irracjonalnemu strachowi związanemu z sytuacją, obiektem lub czynnością. Napotkanie czynnika wyzwalającego ten irracjonalny strach powoduje podświadome reakcje organizmu takie jak atak paniki. Bardzo często jest tak, że fobia dentystyczna jest związana z innymi fobiami takimi jak agorafobia, klaustrofobia etc. Tak naprawdę istnieje wiele typów fobii dentystycznej, część z nich jest zupełnie irracjonalna, ale są też fobie racjonalne.
NIEPOKÓJ, STRACH, FOBIA
Należy rozróżnić pojęcia niepokoju, strachu i fobii związanych z wizytami u dentysty. Niepokój jest reakcją odczuwaną w obliczu nieznanego niebezpieczeństwa. Jest to uczucie bardzo częste, szczególnie u pacjentów, u których będzie stosowana nieznana im procedura. Strach jest reakcją na znane niebezpieczeństwo – wiem jak dentysta będzie mnie leczył i dlatego boję się. Fobia jest emocją podobną do strachu, ale znacznie silniejszą – wiem jak dentysta powinien mnie leczyć, ale nie ma możliwości, żebym tam poszedł. To jest tak straszne, że na samą myśl o tym jestem chory.
Pacjent, który cierpi na fobię będzie wszelkimi sposobami unikał wizyty u dentysty, nawet jeśli jego stan uzębienia będzie powodował prawdziwe problemy i będzie wolał cierpieć niesamowity fizyczny ból niż zgłosić się do lekarza dentysty.
JAKIE SĄ NAJCZĘSTSZE PRZYCZYNY FOBII DENTYSTYCZNEJ?
Złe wcześniejsze doświadczenia
Badania wykazują, że 80-85% fobii wynika ze złych doświadczeń pacjentów: bólu związanego z leczeniem, nieprzyjemnych wrażeń zapachowych i wzrokowych, powtarzających się wizyt związanych z tym samym, nierozwiązanym problemem. Dość często są także wymieniane przyczyny psychologiczne związane z niewłaściwym traktowanie pacjenta przez lekarza np. poniżaniem go.
Wykorzystywanie
Wcześniejsze doświadczenia związane z wykorzystywaniem, w tym także seksualnym. Fobia dentystyczna występuje często u pacjentów, którzy byli w swoim życiu wykorzystywani seksualnie jako dzieci lub bici przez dorosłych. Do fobii może przyczynić się także wykorzystywanie emocjonalne np. szef tyran.
Nieczuły lekarz
Bardzo częstą przyczyną fobii jest lekarz, który nie zwraca uwagi na odczucia pacjenta, szczególnie te związane z bólem, ignoruje ból pacjenta, jest zimny i mało komunikatywny. Badania wykazują, że jeśli pacjent postrzega lekarza jako osobę wrażliwą, to nawet ból związany z zabiegami nie powoduje powstania fobii.
Poniżenie
Jedną z przyczyn fobii są poniżające uwagi lekarza lub higienistki dotyczące stanu higienizacji jamy ustnej. Ludzie nie lubią dostawać negatywnych ocen w żadnej sytuacji, a taka, gdzie pacjent jest tak oceniany przez osobę, która ma mu pomóc, wywołuje bardzo złe odczucia i może spowodować fobię.
Przejęcie postaw od innych ludzi
Jedną z przyczyn fobii jest jej przejęcie np. od rodziców czy dobrych znajomych. Starsze pokolenie ma nierzadko bardzo negatywne doświadczenia związane z leczeniem zębów, bo i sprzęt i materiały i podejście było inne. Jeśli te doświadczenia skutkują fobią, to jest bardzo prawdopodobne, że dzieci też będą ją miały.
Wpływ fobii na codzienne życie
Fobia dentystyczna ma bardzo szerokie konsekwencje, wpływające na codzienne życie pacjenta. Oczywiście po pierwsze jest to kwestia zdrowotna, wiadomo jakie są konsekwencje złego stanu uzębienia i słabej higieny jamy ustnej. Ale fobia może prowadzić do depresji – głośny śmiech jest niemożliwy, bo pokazuje uzębienie, będące w bardzo złym stanie, ograniczane są spotkania ze znajomymi z tych samych powodów, można stracić pracę lub nie mieć szans na jej znalezienie itp. Brak kontaktów z innymi ludźmi, własna niska samoocena (no jak to jest możliwe, żebym bał się czegoś takiego?), poczucie niemożności wyrwania się z takiego zaklętego kręgu – to wszystko bardzo negatywnie wpływa na pacjenta i prowadzi do jeszcze większego zamknięcia się, większych obaw… i spirala negatywnych emocji coraz bardziej się nakręca.
DLACZEGO O FOBII NALEŻY PISAĆ I MÓWIĆ?
Fobia jest odczuciem irracjonalnym, więc trudnym do zwalczenia, ale badania wykazują, że mimo wszystko u jej podłoża są elementy, na które lekarze dentyści mają wpływ. Oczywiście coraz bardziej pomagają nowoczesne, bezbolesne zabiegi, osiągane genialne efekty estetyczne, które pacjenci doceniają, komfortowo wyposażone gabinety, gdzie dba się o brak negatywnych bodźców zapachowych, wzrokowych, a także słuchowych (teraz już nikt nie słyszy koszmarnego wizgu starych turbin). Także lekarze coraz częściej szkolą się w technikach komunikacji z pacjentem, w tym także z pacjentem trudnym. Lekarze już wiedzą, że bardzo ważnym elementem praktyki jest prawidłowe podejście do pacjenta, informowanie go o procedurach i ich ewentualnych konsekwencjach. I to pozwala im zwalczać te irracjonalne fobie u swoich pacjentów. Ale przez cały czas dentyści muszą mieć tę świadomość, że niestety fobię dentystyczną jest łatwo wywołać, a bardzo trudno zwalczyć. Przez taką fobię ich pacjent będzie cierpiał przez wiele lat, łykając coraz większe dawki środków przeciwbólowych i popadając w coraz większą depresję.
CZY WARTO PRZEPROWADZIĆ WYWIAD Z PACJENTEM DOTYCZĄCY JEGO POZIOMU LĘKU, ZWIĄZANEGO Z LECZENIEM?
Wg naukowców z USA – zdecydowanie warto. Opracowali oni nawet taką ankietę z pytaniami, które dentysta powinien zadać pacjentowi, żeby zorientować się, czego pacjent boi się najbardziej i do tego dostosować sposób swojego postępowania/komunikacji z pacjentem czyli np. omówić bardziej szczegółowo jakieś procedury leczenia, zastosować lekko zwiększone dawki środków znieczulających, a w szczególnych sytuacjach nawet pomyśleć o zmianie sposobu leczenia (np. zamienić implant na tymczasową odbudowę opartą o włókna szklane, jeśli dla pacjenta sama myśl o operacji chirurgicznej wywołuje objawy fobii).
A może ktoś zna ludzi cierpiących na tę przypadłość i chciałby się z nami podzielić swoimi doświadczeniami?
Prosimy o e-maile na adres:
idf@idf.net.pl.
Najciekawsze wypowiedzi nagrodzimy.








Odpowiedzi: 3 do wpisu “Jak zdefiniować fobię dentystyczną?”
20 czerwca 2011, 1:31
Witam
właśnie przeczytałam Państwa atykuł „Jak zdefiniować fobię dentystyczną?” z 08 grudnia 2009r.
jestem pewna, że choruje na fobie dentystyczną
choroba ta jest naprawdę okropna i w znaczący sposób utrudnia normalne funkcjonowanie
w tym roku skończyłam 22 lata a u dentysty nie byłam od conajmniej 5 lat
co prawda nie odczówam żadnych bóli zębów ani niczego podobnego ale sam fakt, że przez tak długi okres czasu nie byłam w stanie udać się na wizytę do dentysty mnie przeraża
Pamiętam dokładnie kiedy moja fobia się zaczęła było to jeszcze gdy uczęszczałam do szkoły podstawowej w której była szkolna dentystka była to nadzwyczaj nie miła oraz niewrażliwa kobieta która była palaczką i przed zabiegiem nawet nie myła rąk nie stosowała żadnych znieczuleń nawet gdy musiała mi wiercić w górnej jedynce czy też jak wyrywała mi tzw. zęba zastępczego to wspomnienie prześladuje mnie do dnia dzisiejszego i od tamtej pory mimo że starałam się na siłę uczęszczać do różnych innych dentystów którym naprawde nie mogę nic złego zarzucić mili i naprawde profesjonalni to ogarniala mnie taka panika ze zaczynałam wpadać dosłownie w szał płaczu mimo, że dostawałam maksymalną dawkę znieczulenia
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przed tymi wydarzeniami w szkole podstawowej uczęszczałam do dentystki prywatnie i uwielbiałam te wizyty wręcz domagałam się leczenia i jak najczęstszych wizyt u niej a gdy brat dostawał plombę a ja nie było to dla mnie największą niesprawiedliwością…
zastanawia mnie czy wiedzą może Państwo jakie są ewentualne rozwiązania tego typu problemu? czy możliwe są leczenia pod narkozą??
o ile to możliwe to proszę o oddpowiedź bo naprawdę nie wiem jak mogę poradzić sobie z tym problemem a nie chce jeszcze bardziej zaniedbać tej sfery zdrowia…
22 czerwca 2011, 11:54
Fobia to zupełnie inna rzecz. Piszecie Państwo o różnicy między strachem (racjonalny) a lękiem (irracjonalny.
8 stycznia 2012, 13:19
Ja mam zęby w okropnym stanie,bolą,ale odwlekam wizytę bo panicznie boję się usiąść na fotelu.Nie boję się bólu związanego z borowaniem czy wyrywaniem,ale tego,że będę miała tiki.Najpierw zdarzyło mi się to przy naświetlaniu zęba,póżniej doszło walące jak oszalałe serce,przy kolejnych wizytach nawet potrójnie widziałam.Od tego czasu z góry zakładam,że tak będzie wygadała moja wizyta i nie pomogła nawet terapia u psychoterapeuty.Boję się,że gdy zatrzęsie mi się głowa przy naświetlaniu,lekarz pomyśli sobie”jakaś chyba nienormalna mi się trafiła,trzęsie się jak głupia”albo”ale jej łeb lata”lub też tego,że zemdleje,bedzie musiała przyjechać karetka i dać mi zastrzyk uspokajający,ludzie z poczekalni będą szeptać na mój temat.Wiem,że wybiegam daleko myślami,ale tak właśnie to wygląda.Nawet teraz pisząc o tym mam zawroty głowy,pocę się i mocniej bije mi serce.
Zostaw odpowiedź